Odżywka do włosów
Niedawno przejrzałam ostatnie wpisy na blogu Kuchni Kosmetycznej i doszłam do wniosku, że dawno nie było nic o włosach, a już szczególnie w kontekście ich odżywienia.
Szybki look na prysznicową półkę utwierdził mnie w przekonaniu, że wszechświat chce mi coś rzec, bo oczywiście odżywka się kończy i zostało jej już dosłownie kilka gram. Dobra – myślę – czas “upichcić” coś nowego, i tym razem będzie to właśnie domowa odżywka.
Zależało mi na 3 rzeczach: połysk, nawilżenie i odpowiednie natłuszczenie. Co to znaczy odpowiednie? Bez efektu tłustych strąków, w oparciu o oleje, które nie obciążą zbytnio moich włosów.
By uniknąć zbędnego przedłużania, recepturą dzielę się już tutaj, natomiast pod nią opiszę cel dodania konkretnych składników i przykłady zamienników.
Potrzebujesz:
- 15g oleju lnianego
- 15g oliwy
- 5g oleju arganowego
- 5g BTMS
- 1g alkoholu cetylowego
- 25 g naparu z kłącza tataraku
- 15g wyciągu wodnego (maceratu) z wyki
- 10g naparu z pokrzywy
- 5g gliceryt z chmielu
- 5g wyciąg z aloesu (zatężony 10-krotnie)
- 1g inuliny
- 1g kwasu mlekowego
- 0,5g konserwantu DHA-BA
- 1g kwasu hialuronowego
- 1g dpanthenolu
Właściwości i zamienniki
Spokojnie. To nie jest tak, że jak nie macie akurat wszystkich składników, to przepis do kosza i nie ma co się w to bawić. Można sobie część składników podmienić i pokombinować tak, by finalnie otrzymać podobny efekt. Twoja odżywka nie musi być identyczna. Poniżej przeczytacie dokładnie jak to zrobić 🙂
Olej arganowy i oliwa – to tłuszcze polecane do pielęgnacji włosów średnioporowatych. Ja własnie takie mam, jednak w bardziej wymagających warunkach zaczynają zachowywać się już trochę jak wysokoporowate. Stąd też zdecydowałam się na mix – dodatek trzeciego tłuszczu, ktorym jest…
Olej lniany – króluje na liście tłuszczy polecanych do pielęgnacji włosów wysokoporowatych.
Tu pierwszy stop. Jeśli masz inny typ włosów niż ja, zmodyfikuj recepturę dobierając właściwe oleje. W internecie z łatwością znajdziesz listy tłuszczy polecanych do pielęgnacji włosów wysokoporowatych, średnioporowatych i niskoporowatych.
Jeśli zaś nie wiesz, jaki masz typ włosów, wykonaj szybki test, do którego potrzebujesz jedynie szklanki z wodą.
Jedziemy dalej.
BTMS – emulgator kationowy, bardzo łatwy w obłudze, polecany do kosmetyków do włosów. Jest bardzo łagodny, używany również w kosmetykach dla dzieci, nadaje włosom gładkości i jedwabistości.
Jeśli chcesz, możesz go zastąpić innym emulgatorem kationowym. Dlaczego kationowym? Emulgatory z tej grupy nie tylko emulgują ale też odżywiają, dlatego tak bardzo sprawdzają się w pielęgnacji włosów.
Alkohol cetylowy – poprawia konsystencję i smarowalność, pełni funkcję koemulgatora. Jednak jeśli Jeśli nie masz tego składnika nie musisz go kupować tylko po to, by dodać go 1g. Alkohol cetylowy wchodzi też w skład emulgatora BTMS – w razie braku pożesz spokojnie pominąć ten składnik.
Napar z tataraku – kłacze tataraku dodaje włosom połysku, działa antystatyczne, zapobiega powstawaniu łuszczenia skóry i wzmacnia cebulki włosów.
Co, jeśli nie masz tataraku? Na pewno masz pod ręką skrzyp lub siemię lniane. Skrzyp wzmacnia włosy i wpływa na połysk, siemię lniane nawilża, wygładza, dodaje blasku. Jeśli nie masz więc kłącza tataraku, spokojnie poradzisz sobie tworząc napar ze skrzypu lub napar (nazwijmy rzeczy po imieniu – glut) z siemienia lnianego 🙂
Wyciąg z wyki – wyka płotowa występuje raczej w przepisach na wcierki do skóry głowy i najczęściej w formie intraktów alkoholowych. Dlaczego dodałam wyciąg wodny z wyki i to na początku kwietnia? Bo miałam. Zalegał w zamrażarce, uznałam, że się go pozbędę.
Wyciąg z wyki ma działanie antyseptyczne i odżywcze. Ale wiecie, co jeszcze działa antyseptycznie? Na przykład rumianek. I znów możemy zastąpić trudniejszy składnik prostszym 🙂
Napar z pokrzywy – ogranicza wydzielanie łoju.
Gliceryt z szyszek chmielu – gliceryna nawilża (w odpowiednim stężeniu), zaś szyszki chmielu to pielęgnacja i porost włosów, ochrona przed wypadaniem. Jeśli nie masz gotowego glicerytu i nie chcesz czekać możesz użyć po prostu odrobiny wygazowanego piwa (wtedy nadal korzystasz z właściwości chmielu), lub czystej gliceryny kosmetycznej (wtedy korzystasz z jej własciwości nawilżających).
wyciąg z aloesu – nawilżenie. Swój wyciąg kupiłam w sklepie internetowym (podlinowany w przepisie). Jeśli chcesz, możesz użyć w zamian żelu aloesowego lub soku z aloesu.
DHA-BA – to konserwant. Nasza odżywka ma ponad 60% fazy wodnej, dlatego warto pamiętać o konserwacji.
I tu drugi stop, bo to mógłby już być koniec przepisu. Wszystko, co następuje po tym miejscu na liście to dodatki – ubogacają przepis, ale nie są konieczne. Jeśli ich nie masz, nie musisz specjalnie ich kupować.
Inulina – humekant (czyli składnik nawilżający), nadaja połysku włosom
Kwas mlekowy – zamykanie łusek włosa, pielęgnacja, regulacja pH
Kwas hialuronowy – kolejny humekant. Nawilża włosy i skórę głowy, uzupełnia ubytki w strukturze włosa.
D-panthenol – dodaje włosom połysku, nawilża, pielęgnuje, zapobiega rozdwajaniu końcówek.
KONIEC 🙂 Jeśli dotrwałaś do końca, to znak, że starczy Ci cierpliwości, by wykonać odżywkę 🙂
Chwytaj za składniki lub ich zamienniki!
Wykonanie:
- Do jednego naczynia (ZLEWKA 1) wlej: olej arganowy i lniany, wyciąg z wyki, gliceryt z chmielu, wyciąg z aloesu. Stopniowo wsyp inulinę i “rozrób” ją w płynach (ja zrobiłam to spieniaczem do mleka, ładnie rozbił grudki). Dodaj kwas hialuronowy, D-panthenol, kwas mlekowy i konserwant.
- Do drugiego naczynia (ZLEWKA 2) wlej oliwę, BTMS i alkohol cetylowy i podgrzej je w kąpieli wodnej do rozpuszczenia składników.
- Następnie dolej do tej samej zlewki (ZLEWKA 2) wyciąg z kłącza tataraku i wyciąg z pokrzywy.
- Spieniaczem do mleka (koniecznie ze ściągniętą sprężynką) ubijaj zawartość ZLEWKI 2, aż jej zawartość ostygnie do ok 40 stopni.
- Zawartość ZLEWKI 1 dodaj do ZLEWKI 2, ubijając wszystko spieniaczem, aż składniki połączą się “na gładko”.
Odżywka gotowa! 🙂
Kosmetyczny recycling
Może Ci się spodobać
Tonik z róży i melisy
28/04/2020
BHP wyrobu mydeł domowych
13/05/2020