Kosmetyczny recycling
Tworzenie własnych kosmetyków już z założenia jest dla mnie elementem życia less-waste. Recycling surowców jest dla mnie kolejnym z elementów codzienności. Tu wykorzystam w mydle jakiś nieużywany olej (do mydła gospodarczego można wykorzystać nawet przeterminowane oleje), tu dodam do niego resztkę jogurtu…
Mydła (sodowe lub potasowe) są z resztą o tyle wdzięczne, że nada się do nich wiele rzeczy, które “produkujemy” codziennie w kuchni. Woda po gotowaniu ziemniaków. Fusy kawy. Sok owocowy. Kompot. Nalewki.
Mam wrażenie, że ta lista się nie kończy.
I choć mydła to chyba najlepszy “utylizator” kuchennych resztek, to pamiętajmy, że składniki możemy uratować na wiele sposobów, również tworząc na ich podstawie kremy czy peelingi.
O tym, jak wykorzystać dany surowiec łatwo dowiesz się z facebookowych grup czy ekoblogów. Rzadziej jednak pisze się o tym, że recyclingowi podlegają też stworzone przez nas kosmetyki.
Co więc zrobić, jeśli nasza łazienkowa szafka pęcznieje od nieużywanego urobku?
Niechciany tonik
Zrobiłaś swój własny tonik, ale leży nieużywany w szafce? Myślisz pewnie, żeby go wyrzucić, ale szkoda roboty, składników, czasu…
I słusznie. Nie po to tworzysz kosmetyki sama, by na samym końcu pozwolić, by składniki się zmarnowały!
Oto kilka sposóbów na recycling, który nada mu drugie życie:
- Tonik możesz wykorzystać jako faza wodna kremów.
- Możesz też dodać do niego wodorotlenku i wykorzystać na ług mydlany.
- Możesz też namoczyć w nich zmieloną owsiankę lub ulubioną glinkę i wykorzystać jako maseczkę.
Niechciany krem
Jeśli nie masz pomysłu na wykorzystanie kremu, nie musisz przekonywać się do niego “na siłę”. Istnieje wiele sposobów na to, by stworzyć na jego bazie coś zupełnie nowego:
- Krem możesz połączyć z glinką, ziemią okrzemkową, spiruliną czy skrobią i wykorzystać jako maseczkę
- Możesz też dodać do niego cukier i wykorzystać jako peeling. Jeśli prócz cukru dodasz też trochę mydła potasowego, otrzymasz peeling myjący, który z powodzeniem wykorzystasz pod prysznicem.
- Krem możesz też dodać do mydła w fazie dodatków (po połączeniu ługu z tłuszczami w budyń). Oczywiście nie możesz przesadzić z ilością i musisz pamiętać ponownym zblendowaniu budyniu. Upewnij się, że jest on jednolity i w twojej masie nie pływają kawałki kremu.
Niechciany olejek do ciała
Oleje mają tę wielką zaletę, że psują się zdecydowanie wolniej niż hydrolaty czy napary. Z drugiej strony jeśli czujesz, że nie wykorzystasz swojego olejku, to nie ma co czekać na moment gdy “może się przyda”. Lepiej zrobić z niego kosmetyki, z którego będziesz zadowolona i wykorzystasz go w mgnieniu oka. Zwłaszcza, że recycling olejów jest naprawdę prosty!
- Możesz dodać go do tłuszczy, z których robisz mydło
- Dodaj do niego glinkę lub mączkę owsianą a otrzymasz odżywczą maseczkę
- Wykorzystaj go jako faza olejowa kremu
- Zmyj nim makijaż
- Na bazie olejku wykonaj peeling cukrowy lub cukrowo-solny
4. Recycling pozostałości ziołowych
Zrobiłaś swój gliceryt, ocet lub wyciąg. Odcedziłaś go. Teraz prócz butelki z swoim dziełem masz jeszcze górę zioła. Wyrzucić go szkoda, wykorzystać… tylko jak?
Jest na to świetny sposób!
Rozdrobnione, namoczone zioła to doskonały dodatek do mydła potasowego. Płatki kwiatów, liście czy cieńkie łodygi “rozchodzą się” w paście.
Mimo, że na początku możesz widzieć jeszcze ich kawałki, to po kilku tygodniach, gdy mydło nadaje się już do użytku, po elementach ziołowych nie powinno być śladu.
Uwaga: Nie dotyczy to grubszych łodyg, patyków, główek owoców (np. jarzębina) czy innych twardszych i większych elementów roślinnych. Jeśli takie znajdą się w twoim mydle potasowym, pamiętaj, by przed użyciem rozcieńczyć go i przecedzić niezmydlone elementy roślinne.
Ten post mógłby sie nigdy nie skończyć, bo pomysłów na to, jak wykorzystać zarówno składniki jak i gotowe kosmetyki jest po prostu mnóstwo. Ja jednak ucinam listę w tym miejscu – jeśli wykorzystasz choć jeden z opisanych sposobów na kosmetyczny recykling, to będzie już naprawdę porządny krok w kierunku kosmetycznego less-waste.
Życzę Ci sporo frajdy z eksperymentowania i radości z ratowania tego, co jeszcze da się uratować 🙂
Jeśli masz ochotę, zajrzyj też do sklepu Kuchni Kosmetycznej, w którym znajdziesz ebooka “Kosmetyki od Kuchni” czy szkolenie video z tworzenia kul kąpielowych 🙂
Nawłociowe mydło sodowe
Odżywka do włosów
Może Ci się spodobać
Tonik rumiankowy
03/08/2020
Szampon różany
18/08/2019