mydło-owsiano-jogurtowe
Mydła domowe

Mydło jogurtowo-owsiane

Aby dobrze zrozumieć to, co dzieje się w recepturze na mydło jogurtowo-owsiane dobrze jest na chwilę wrócić do lektury o podstawach wytwarzania mydeł sodowych i potasowych a następnie do przepisu na mydło sodowe z mniszka lekarskiego. Zawsze pamiętamy też o zasadach BPH wyrobu mydła .

Po co tyle czytania i co właściwie warto sobie przypomnieć? Podsumujmy:

Mydło – stopień 1: Po prostu woda. Po prostu olej.

Olej  + ług (woda+wodorotlenek) → Sól (mydło) + gliceryna.

Zgodnie z tą formułą, do wytworzenia prostego mydła wystarczy dowolny rodzaj oleju, wodorotlenek i woda (ze względu na pienistość lepiej używać destylowanej niż zwykłej, jednak na zwykłej wodzie z kranu mydło również wyjdzie). Wszelkie dodatki (np. płatki kwiatów, mak, glinki, kolorowe miki czy olejki eteryczne) są opcjonalne i stanowią raczej uświetnienie mydła niż jego bazowy składnik.

Mydło – stopień 2: Po prostu woda. Olej “na wypasie”.

Tę właśnie wersję wzbogacenia mydła poznaliście w przepisie na mydło mniszkowe. Zamiast zwykłego oleju użyliśmy maceratu, a więc wyciągu olejowego z mniszka lekarskiego. Zawarte w mniszku lekarskim składniki rozpuszczalne w tłuszczach przenikają do oleju tworząc wartościowy macerat i udoskonalając działanie naszego mydła.

Ług wykonujemy klasycznie – woda+ wodorotlenek.

Mydło – stopień 3: Ług “na wypasie”. Po prostu olej.

Tego właśnie sposobu nauczymy się dzisiaj. Zasada brzmi:

Wodę w ługu możesz zastąpić dowolnym płynem.

W tym celu możesz wykorzystać napary, odwary, wyciągi wodne, soki owocowe/warzywne, mleko czy -jak w dzisiejszym przepisie- jogurt.

Dobrą praktyką, a w przypadku produktów mlecznych obowiązkową zasadą, jest mrożenie płynu przeznaczonego do ługu i łączenie go z wodorotlenkiem w formie zamrożonych kostek. Dlaczego tak? W przypadku naparów/odwarów chodzi głównie o opary. Ług tworzony na bazie kostek lodu praktycznie ich nie wydziela, nie rogrzewa się też do wysokiej temperatury. W przypadku jogurtu/mleka mrożenie spełnia jeszcze jedną, ważniejszą funkcję- chroni delikatne składniki mleka, które zawiera przecież sporo białek wrażliwych na wysoką temperaturę.

Skoro przebrnęłaś/eś przez ten wstęp, przechodzimy do przepisu na nasze mydło jogurtowo-owsiane.

Potrzebujesz:

  • 170g zamrożonego jogurtu naturalnego
  • 81g NaOH
  • 150g masła shea
  • 250g oleju ryżowego
  • 150g oleju kokosowego
  • 50g oleju bawełnianego

Dodatkowo:

  • 1 łyżkę cukru
  • 3 łyżki białej glinki
  • 10g olejku eterycznego (u mnie o zapachu białej herbaty)
  • 5g miki (u mnie różowa)
  • otręby owsiane – ilość wg preferencji

Wykonanie:

  1. Dodaj wodorotlenek do kostek zmrożonego jogurtu. Możesz od czasu do czasu delikatnie zamieszać. Ług będzie gotowy gdy wodorotlenek rozpuści się w całości i wraz z rozmrożonym już jogurtem utworzy jednolitą ciecz (bez grudek!).
  2. W garnku roztop masło shea i olej kokosowy. Następnie dolej do nich oleje bawełniany i ryżowy.
  3. Gdy ług i oleje osiągną zbliżoną temperaturę ( u mnie: ok 35-45 stopni) połącz je ze sobą i krótko zblenduj.
  4. Dodaj glinkę i olejek eteryczny i otręby owsiane a następnie ponownie zblenduj.
  5. Rozdziel masę na 2 części. Do jednej z nich dodaj różową mikę, drugą pozostaw bez tego dodatku.
  6. Wlej do formy niezabarwioną część mydła.
  7. Odczekaj chwilę a następnie posyp masę różową miką (pozwoli Ci to uzyskać widoczny na zdjęciu efekt różowej żyłki na środku mydła).
  8. Następnie wylej do formy zabarwioną na różowo połowę mydła.
  9. Udekoruj mydło na górze wg własnej koncepcji (u mnie: płatki kwiatów i otręby).
  10. Pokrój mydło po ok. 12h.
  11. Pokrojone kostki odstaw w suche, przewiewne miejsce, gdzie poleżakuje min. 6 tygodni.

Gotowe! Pozostaje jedynie podzielić się zdjęciem swojego mydła na grupie facebookowej Kuchni Kosmetycznej 🙂

P.S. Stopień 4?

Jeśli zastanawiacie się, czy zatem możemy zrobić mydło, w którym wzbogacamy zarówno skład ługu jak i oleje, odpowiedź brzmi – oczywiście! Im bardziej uda nam się napakować waszą kostkę wartościwymi składnikami, tym lepiej. Dlatego zawsze warto mieć w zapasie gotowe wyciągi olejowe i wodne, lub chociaż zasuszone zioła, czekające na swoją kolej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *