mydla-z-mlekiem
Mydła domowe

Mydło z mlekiem (sodowe i potasowe)

Dzisiejszy post dedykowany jest głównie matkom karmiącym. Pewnie już domyślacie się, dlaczego. Tak, chodzi o mydło z mlekiem z piersi. Jednak każdy/każda z Was może skorzystać z poniższych przepisów zastępując mleko kobiece dowolnym mlekiem – kozim, krowim czy roślinnym.

Jakiś czas temu okazało się, że mojej córeczce nie smakuje mleko po rozmrożeniu. Tym sposobem spora ilość zamrożonego mleka z piersi pozostała – na pozór – nie do użytku. Na pozór, bo przecież poza wykorzystaniem spożywczym takie mleko można użyć na sporo sposobów. A ja oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła z niego mydła 🙂

Na grupie facebookowej (pozdrawiam Was, dziewczyny!❤️ ) pochwaliłam się wersją potasową i od razu dostałam spory wianuszek aprobaty. Nimi zachęcona, w weekend ukręciłam drugie mydło mleczne – tym razem sodowe. Poniżej znajdziecie przepisy na obie wersje – same zadecydujcie, które odpowiada Wam bardziej.

Mydło potasowe z mlekiem

Potrzebujesz:

  • 165g zamrożonego mleka z piersi
  • 102g wodorotlenku potasu (KOH 90%)
  • 180g oleju ryżowego
  • 50g oleju słonecznikowego
  • 120g oleju rycynowego
  • 150g masła shea

Przygotowanie:

Mydła potasowe niezmiennie wykonuję metodą Mili z bloga “Ukręcone”. Co to za metoda? Wszystkie składniki razem wrzucamy do garnka. Po prostu. Mydło robi się samo. W przypadku mydła mlecznego jedyną czynnością, którą poprzedziłam połączenie wszystkich składników było roztopienie masła shea.

Podsumowując: Wszystkie tłuszcze – olej ryżowy, rycynowy, słonecznikowy i roztopione masło shea wlewamy do garnka. Nastepnie wrzucamy do nich kostki zamrożonego mleka i wodorotlenek. Blendować nie trzeba – zamieszaj bagietką szklaną czy też patyczkiem do sushi. Blender uruchuchom tylko wtedy, gdy z jakiegoś powodu mieszanie nie da Ci jednolitej konsystencji.

Odstaw mydło w suche, ciepłe miejsce, okrywając garnek szmatką. Możesz zamieszać co 30 min. Po ok 4-5h mydło powinno być już gotowe do przełożenia do słoika. Będziesz mogła przełożyć je już niebawem, pamiętajmy jednak jeszcze o 1 rzeczy: Super Fat.

Receptura jest obliczona na przetłuszczenie (SF) 0% – po pierwsze dlatego, że takie mydło szybciej jest gotowe. Po drugie dlatego, że z pasty możemy zechcieć zrobić kilka kosmetyków, każdy z innym przetłuszczeniem. Pamiętamy jednak, że mydło z SF 0% robimy tylko do celów gospodarczych. Jeśli zaś chcemy, by mydło miało właściwości pielęgnacyjne i było odpowiednie do naszej cery, pamiętamy o dodaniu tłuszczu.

Jeśli -tak jak ja – planujesz użyć pasty do stworzenia 1 rodzaju kosmetyku, możesz dodać dodatkowy tłuszcz już dzień później. Mydło na pewno będzie już wtedy gotowe. Ile dodatkowego oleju dodać? Ja dodałam 30g. Przy ok. 770g pasty daje mi to niecałe 4% przetłuszczenia. Wzięłam też pod uwagę, że w ługu zamiast wody mamy tu mleko, które samo w sobie też zawiera tłuszcz – stąd spodziewam się finalnie mydła o przetłuszczeniu ok. 5%.

Po dodaniu Super Fat postępuj jak w przypadku każdego mydła – spakuj go do słoiczka i daj mu leżakować przynajmniej przez 6 tygodni w suchym miejscu.

Mydło sodowe z mlekiem

mydlo-sodowe-mleczne

Potrzebujesz:

  • 196g zamrożonego mleka z piersi
  • 91g wodorotlenku sodu
  • 190g oleju ryżowego
  • 140g oleju słonecznikowego
  • 130g oleju rycynowego
  • 100g oleju rzepakowego
  • 85g oleju kokosowego
  • 40g oleju bawełnianego
  • 15g kwasu stearynowego (ewentualnie: masła shea)

Przygotowanie:

Kostki zamrożonego mleka włóż do miski, a następnie wsyp do nich wodorotlenek (wszystko to wykonuj najlepiej w suchym zlewie!). Mieszaj delikatnie – nie wydychaj oparów!

Do garnka wlej olej słonecznikowy i rzepakowy, dodaj olej kokosowy i kwas stearynowy. Podgrzewaj do rozpuszczenia dwóch ostatnich składników a następnie, po wstępnym przestudzeniu, dodaj do garnka resztę olejów.

Gdy zarówno ług jak i oleje będą miały zbliżoną do siebie temperaturę (najlepiej ok 40 stopni), wlej ług do tłuszczy i krótko zblenduj.

W tym momencie ważne – nie otwieraj drzwi kurierowi ? Ja otworzyłam, a gdy wróciłam do kuchni budyń był już na tyle gęsty, że musiałam go przerzucać do formy łychą – widać na zdjęci nierówności i dziury. Wasze mydła będą piekne, po prostu przelejcie je do formy od razu!

I jeszcze 2 smaczki na koniec:

  • widzicie różnicę w kolorze mydeł okrągłych i mydła owalnego? No właśnie. Jeśli zależy Wam, by mydło posostało kremowe, mętne, jasne – wybierzcie małe foremki. Masa wtedy szybciej wystygnie i prawdopodobnie dojdzie do żelowania. Jeśli chcecie, by mydło przeżelowało, możecie użyć tuby po Pringles’ach (tak jak ja) lub np. silikonowej keksówki. W takim dużym bloku mydlanym masa porządnie się grzeje- żeluje i staje się ciemniejsza.
  • Kwas stearynowy sprawia, że mydło starcza na dłużej i bąbelki utrzymują się dłużej podczas kąpieli. Jeśli nie masz tego składnika możesz zastąpić go w recepturze masłem shea – wówczas na 196g mleka daj 90g (a nie 91g) wodorotlenku. Wyjdzie troszkę bardziej miękkie i delikatnie mniej kremowe, ale też wyjdzie.

Powodzenia!

Zobacz też:

komentarze 2

    • admin

      Nie ma takiej potrzeby 🙂 Te tuby w środku mają warstwę plastiku. To ważne, bo gdyby jej nie było, to mydło dotykałoby warstwy aluminium – a do tego nie można dopuścić, bo świeże mydło reaguje z aluminium. Dlatego ważne jest by być pewną, że tuba nie jest uszkodzona od środka.

      Jak wyciągnąć mydło z takiej tuby? Ja po prostu nacinam ją lekko od góry po czym wystarczy delikatnie pociągnąć, a tuba rwie się “spiralnie” – jak kartonik z rolki papieru toaletowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *